Moja strona

Cieszę się niezmiernie, że mogę Cię tutaj zobaczyć! Poniżej znajdziesz kilka najważniejszych informacji o stronie. Dodatkowo, możesz lepiej poznać moją osobę, wystarczy zjechać niżej!

Jak powstają artykuły?

Poniżej znajdziesz główne czynniki, dzięki który możesz czytać i przeglądać różne artykuły. 

główna myśl

Najpierw potrzeba dobrego tematu na artykuł. Powinien być on jak najbardziej przydatny i atrakcyjny dla odbiorcy. Dobrze jest się wpasować w aktualnie panujące trendy.

analiza treści

Niezbędnym czynnikiem do utworzenia dobrego artykuły, jest rzetelne przestudiowanie tematu z najlepszych możliwych źródeł. Stworzenie wstępnego scenariusza artykułu.

tWORZENIE

Jeśli wszystkie wcześniejsze kroki zostały spełnione, można zacząć proces tworzenia artykułu. Najlepiej, żeby forma jego przedstawienia była jak najbardziej zrozumiała dla odbiorcy.

Koncept graficzny

Nowoczesność

  • Szybkość i responsywność
  • Intuicyjność strony, wraz z podstronami
  • Optymalizacja pod każy rodzaj urządzeń

Minimalizm

  • Prostota i schludność
  • Przeważająca ilość bieli
  • Proste w przekazie informacje
Bez nazwy

Poznaj mnie lepiej!

Zapraszam do zapoznania się w podstawowymi informacjami o mnie.

Piotr Śliwiński

Twórca strony

0
Wzrost (CM)
0
Masa ciała (KG)
Zaangażowanie
Przeanalizowanie najlepszych źródeł 100%
Poszerzanie własnej wiedzy 100%
Pisanie rzetelnych i wartościowych artykułów 100%
Motywacja 100%

Moja historia

Wszystko kiedyś się kończy...

Chciałbym w bardzo dużym skrócie, przekazać Tobie pewną część mojej historii. Pomoże Ci to zrozumieć skąd się tutaj wziąłem, oraz jaka jest moja motywacja. Wczesne lata mojej młodości, to czas spędzony u boku prababci. Wszystkie babcie mają wspólną cechę, jedzenie to rzecz święta! Dlatego moja sylwetka przypominała postacią małego zapaśnika sumo. Chwilami zwykłe wejście po schodach sprawiało mi wielką trudność, jednak do czasu… Po pewnym czasie zamieszkałem znowu z moim tatą, schudłem i mogłem zacząć bardziej sportowe życie. W szkole na lekcjach wychowania fizycznego radziłem sobie coraz lepiej, zaczynałem brać udział w zawodach biegowych. Sylwetka mocno uległa zmianie, jednak nie to było najważniejsze. Przyszedł taki dzień, w którym tato zabrał mnie na miejscowe zawody kolarskie. Pierwszy raz stanąłem na podium i zdobyłem puchar. Chęć zwyciężania sprawiła, że pełny entuzjazmu oznajmiłem tacie ważną informację. Zaczynam jeździć na rowerze, wtedy była to dość trudna decyzja ponieważ w moim sercu była piłka nożna. Mój pierwszy rower ważył tyle że nie mogłem go podnieść, jednak przyszedł dzień w którym pierwszy raz pojechałem z tatem na ,,trening”. Oczywiście wcześniej jeździłem na przejażdżki, jednak dopiero teraz zaczynałem jeździć na poważnie. Pierwszy cel, góra niedaleko mojego domu. Wystarczyło zaledwie 300 metrów przewyższeń, żebym poczuł prawdziwy smak kolarstwa. Nie udało mi się wjechać bez schodzenia, natomiast cały podjazd zajął mi ponad pół godziny. Przyszły regularne jazdy, więc po trzech miesiącach pojechałem na swój pierwszy Bike Maraton. Byłem zadowolony z wyniku, awansowałem do 6 sektora! Finalnie w tym samym sezonie bez większych wyników znalazłem się w 4 sektorze, po etapie w Poznaniu. Przyszła martwica guzowatości kości piszczelowej, która pozbawiła mnie sportu na ponad półtorej roku. Gdy udało mi się wyleczyć, powróciłem do kolarstwa, byłem szczęśliwy jak nigdy. Pierwsza jazda, sentymentalnie na moją pierwszą górkę. Wjechanie zajęło mi 28 minut. Zaczynałem jeździć coraz częściej. Minął rok trenowania, w następnym dołączyłem do klubu XTRaBike Bolesławiec. Nie osiągnąłem większych wyników, kilka dekoracji lub wygranych na mniejszych wyścigach mnie nie satysfakcjonowało. Zacząłem zbierać wiedzę na temat treningów oraz diety. Skrupulatnie przepracowałem całą zimę trenując i przestrzegając planu żywieniowego. Nowy rok przyniósł mi dość owocną redukcję. Pozbyłem się tkanki tłuszczowej tyle, na ile to było możliwe. Osiągnąłem wagę 62,2 kilogramów. Podjazdy, które były moją najsłabszą stroną zostały w chwilę moim największym atutem. W między czasie założyłem stronę na Facebook,u gdzie zacząłem udostępniać swoje treningi oraz informacje związane z dietą. Przyszedł nowy sezon, wraz z nim nowy klub… K.S Interferie Optyk-Okular Team Jelenia Góra. Pierwszy wyścig zakończył się DNF,em. Pomimo dobrej dyspozycji, rozciąłem oponę. Przed kolejnym startem, inaugurującym Bike Maraton w Miękini, tato zaopatrzył mnie w mleko, żebym na pewno mógł ukończyć wyścig. Startowałem z 2 sektora. Finalnie dojechałem na pozycji 9 open, oraz na ostatnim miejscu podium. Kolejny wyścig przyniósł 11 miejsce open, oraz minimalnie przegrane pierwsze miejsce. Dzień później, nie zregenerowany znowu zająłem 11 miejsce open oraz wygrałem kategorię. Wszystko szło w najlepszym z możliwych kierunków, strona bardzo dobrze się rozwijała oraz wyniki były obiecujące. Przyszedł czerwiec i Bike Maraton w Świeradowie Zdroju. Będąc przed samą metą i zajmując 5 pozycję open upadam i mocno poturbowany przekraczam linię mety. Szybka wizyta w szpitalu i po tygodniu znowu wsiadam na rower. Niestety, ulegam kolejnemu wypadkowi i na cztery dni wracam do szpitala. Uszkodziłem wtedy rower, oraz siebie o czym nie wiedziałem. Zamiana roweru, niesamowity ból nawet przy przejażdżkach pomimo wygranych wyścigów nie pozwalał mi kontynuować ścigania. Przyszedł moment gdzie z powodów finansowych, problemów ze zdrowiem oraz uszkodzonego roweru musiałem zrezygnować. Nie wjechałem więcej na moją sentymentalną górkę, jednak czas który osiągnąłem 11:48 minut do tej pory pozostaje najlepszym czasem w okolicy. Postanowiłem że zajmę się bieganiem, jednak dość szybko przyszła kontuzja kolana. Lekarze nie mogli mi pomóc, dopiero wizyta u fizjoterapeuty wykazała różnicę w długości nóg oraz wybitą miednicę. Dowiedziałem się o tym wszystkim dopiero po półtorej roku, pomimo dwóch wizyt w szpitalu i wielu konsultacji lekarskich. Jeździć przestałem we wrześniu 2018 roku, wtedy również chwilo zaprzestałem pracę nad stroną. Jednak wróciłem, zacząłem znowu dodawać posty, jednak nie były one tak samo związane z kolarstwem jak wcześniej. Założyłem stronę którą właśnie czytasz, oraz jeszcze bardziej powiększyłem zakres wiedzy. Obecnie chodzę na siłownię i staram się przekazać jak najwięcej przydatnych informacji związanych ze zdrowym trybem życia!

FAQ

Czy ktoś korzystał z twojej pomocy?

Oczywiście! Podczas mojej kariery kolarskiej pomagałem wielu osobom. Dalej posiadam osoby polegające na mojej osobie.

Do jakich odbiorców trafiasz?

Przede wszystkim trafiam do osób młodych, chcących się rozwijać. Dość dużą grupą odbiorców są również osoby w średnim wieku.

Skąd się bierze twoja pasja?

Chęć pomocy oraz rozwoju to główny motor napędowy mojej pracy!

Czy dieta musi być męcząca?

Nie musi i nie powinna być! Dieta to sposób odżywania, powinien być dostosowany do naszych potrzeb i sprawiać nam przyjemność.

Czy samemu stosujesz się do swoich zasad?

Tak! Wszystkie informacje zawarte na stronie, staram się praktykować w swoim życiu.

Lepsza dieta czysta czy zbilansowana?

Jeśli od zawsze prowadzimy zdrowy tryb życia, możemy wybrać dietę czystą. Dla wszystkich innych lepsza będzie dieta zbilansowana.